Ćwiczenie oczyszczania to praktyczna metoda mają na celu wyrobienia w sobie umiejętności wyczuwania energii oraz oczyszczania przy pomocy naszej własnej woli.

 

Na początku powinnam znaleźć sobie wygodne miejsce, które pozwoli mi się odpowiednio skupić i rozluźnić. Oczywiście wybieram sobie także możliwie wygodną pozycję. Istotne jest by usadowiła się w taki sposób, by żaden mój mięsień nie był nadmiernie napięty. To utrudnia bowiem niezbędny relaks.

Kolejny krokiem jest usunięcie z umysłu z najbliższych nam wspomnień, np. z aktualnego dnia.

Powinnam teraz przyjąć takie ustawienie rąk jakie kojarzę ze zdjęć osób medytujących – układam je w taki sposób, by łokcie opierały się o uda w okolicach bioder. Istotne jest by pozycja jaką przyjęła nie męczyła moich mięśni podtrzymujących dłonie.

Moim zadaniem będzie teraz skupienie energii w dłoniach. Skupiam się myśląc tylko o tym, by cała energia jaką czuję zawędrowała właśnie do nich. Znakiem rozpoznawczym tego procesu będzie uczucie ciepła w dłoniach.

Teraz zmuszam zebraną energię do upuszczenia moich dłoni i staram się ją utrzymać w przestrzeni między nimi. Kiedy mi się uda, poczuję lekkie mrowienie a także ciepło promieniujące od zebranej i skumulowanej energii. Po paru chwilach mogę poczuć delikatne rozpychanie.

W następnym kroku moje zadanie będzie polegać będzie na rytmicznym zwiększaniu odległości pomiędzy dłońmi i wypełnianiu powstałej między nimi przestrzeni zebraną energią. Przyjmie ona postać kuli. Na koniec pozostaje mi wchłonięcie całej tej energii do siebie.

 

Medytacja:

Aby w pełni nauczyć się korzystania z dobrodziejstwa medytacji musimy wpierw nauczyć się wymagającej umiejętności wyciszania zmysłów naszego ciała. Dzieje się bowiem tak, że właśnie nasze zmysły przytłumiają zmysły astralne, co zaburza ich odbiór i uniemożliwia korzystanie z zalet medytacji.

Proces medytacji odbywa się następująco:

Na początku przyjmuję wygodną pozycję. Będzie to albo pozycja siedząca albo leżąca. Nadmienię, odradzam wybierania pozycji leżącej osobom, które łatwo w niej zasypiają. W przypadku pozycji siedzącej nie będę wybierała wysokiego siedziska, ale też nie mogę usadowić się w sposób, gdzie mój nogi będą uciskane pod kolanami. Moje stopy będą dotykać ziemi.

Rozluźniam mięśnia i staram się całkowicie wyciszyć. Przestaję myśleć o codziennych sprawach i czekam do chwili, kiedy mój umysł opuszczą wszelkie myśli. Robię to otwartymi oczami, co pomaga mi w uzyskaniu tego stanu. Mój oddech ma stałe tempo, jest miarowy i głęboki. W razie problemu ze skupieniem się mimo to, zaczynam powtarzać sobie w myślach wymyśloną na poczekaniu kilkusylabową mantrę. Jej powtarzanie sprawi, że mój umysł przestanie myśleć o wszystkim poza mantrą.

Teraz moim zadaniem będzie zamknięcie oczu i próba utrzymania tzw. „czarnej przestrzeni” a więc kompletnym wyciszeniu myśli, wzroku i pozostałych zmysłów.

 

Nauka panowania nad emocjami

W nauce panowania nad emocjami bardzo ważna jest umiejętność radzenia sobie z własnym polem energetycznym. Człowiek ma wpisane w swoją naturę reagowanie lękiem bądź strachem przed nieznanym i wszystkim, co na pierwszy rzut oka wydaje się niepojęte bądź niewytłumaczalne (jak wypadek drogowy czy duchy). Niemal zawsze boimy się czegoś, czego nie widzimy, dodatkowo nasza wyobraźnia stara się „rekonstruować” to w myślach i zwykle obraz ten jest przerysowany dodatkowo wzbierając napięcie. Ponadto, wrażenie obecności jakiejś istoty, bez względu na to czy jest prawdziwa czy nie, będzie dla nas szokiem. I w związku z powyższym, nauka panowania nad emocjami i tym samym, naszym polem energetycznym, jest niezwykle pomocna i praktyczna w życiu codziennym.